Chińskie puchacze hit czy kit?
Już od dawna czytałam w internecie o chińskich pędzlach. Zdania na ich temat są bardzo podzielone. Są osoby które uważają że nadają się tylko do kosza, a reszta twierdzi że podbiły ich serca.
Swój zestaw kupiłam przez allegro za jedyne 29,99 zł. Pędzle przyszły do mnie bardzo szybko i starannie zapakowane.Pierwsze wrażenie? Cudeńka.
Zestaw zawiera 10 pędzli : 5 do makijażu twarzy i 5 do makijażu oka.
Każdy mały pędzel ma swój odpowiednik w dużym.
Mój wybór padł na pędzle z białymi rączkami i złotymi skuwkami, jednak jest wiele wersji kolorystycznych. Włosie pędzli jest syntetyczne i bardzo miłe w dotyku. Łatwo je utrzymać w czystości.
Sądziłam że pędzle ścięte typu flat top sprawdzą się do aplikacji podkładu. jednak są zbyt miękkie i rozmazują go na twarzy. Duże pędzle idealnie nadają się do nakładania pudrów sypkich, bronzerów i rozświetlaczy. Pędzle do makijażu oczu polubiłam zdecydowanie bardziej. Dają radę zarówno w rozcieraniu cieni jak i w punktowym nakładaniu.
Hit czy kit?
Moim zdaniem w każdej kosmetyczce znajdą swoje miejsce. Za tak niską cenę serdecznie polecam.
Dla mnie poprostu hit za grosze :)













